Pajujo - Tramwajowy spektakl
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (1)
Wszędzie ludzi tłum, gdzie oni pędzą znów?
Wypił trochę sąsiad i pyta która jest godzina
Ja mu: panie jest po trzeciej
Myślał, że jest po dziewiątej i dziękuje mi serdecznie
Siadam w tramwaj bo autobus dzisiaj nawalił
Babcia wnuczka bije w twarz
Gimnazjalistka się chwali
Jedna linia jest
W tramwaju trochę pijaków
W oknie widzę jak elka w dzisiaj uczy się znaków
Jadę dalej i turyści z aparatami
Wyszukują co, pewnie sklepu z pamiątkami
Medaliki tak? Mamy ich tu miliony
Nikt ich nie rozdaje tylko wszyscy dla mamony
Teraz hala B
(uwaga na kieszonkowców)
Tak samo ostrzegali kiedy tramwaj był przy dworcu
Panowie z trójkąta, gdzie oni się podziali
Dlaczego do tej pory kieszonkowców nie złapali?
Tak na szynach tu toczy się życia spektakl
Tysiące aktorów rzeczywistość mi naświetla
Wielkie show które gdzieś szary człowiek
Codziennie ma przed ścianą nadwrażliwych powiek
Patrze codzień przez szybę i przecieram oczy
Świat zimy jest jak poręcz albo sidła białej nocy
Miasto świętej wieży, zbudowane z betonu
I miliony rąk, wszyscy do jednego tronu